wtorek, 16 grudnia 2014

Doceń to co masz.

Słowa zapewne każdemu znane. Czy to usłyszane w filmie czy od innego człowieka. Z moich obserwacji wynika jednak, że większość społeczeństwa tego nie potrafi. Zazdrości się nie wyeliminuje, ale za to można nad nią popracować. A konkretniej popracować nad samym sobą i we wszystkim dostrzec jakiś pozytyw! :D  Dajmy na ten przykład, tak bardzo znienawidzony poniedziałek. Wyciągnijmy pozytywy - bliżej piątku, bliżej ferii, bliżej wakacji ;D Brzmi lepiej? Na pewno ;) Przejdę jednak do spraw dotyczących kynologii (w końcu to psi blog). W psim świecie bywa tak samo... jeden zazdrości drugiemu. Jeden możliwości ćwiczenia agility w klubie, inny terenów na spacery, psiarzy w okolicy czy seminariów. Jednak najczęściej ludzie zazdroszczą sobie po prostu .... PSÓW. 


Żyjemy w czasach, gdzie praktycznie każdy posiada coś takiego jak chociażby facebook. Można tam poznać wielu psiarzy, co jest na prawdę świetną sprawą. Często widuje się też posty, gdzie ktoś pisze o swoim nowym szczeniaku. Zapewne wtedy, w głowach co niektórych osób włącza się czerwona lampka. Czerwona lampka, którą jest złość połączona z zazdrością. W końcu iluż to psiarzy marzy o swoim własnym, wymarzonym, (najczęściej) sportowym psie (posiadając w domu już jednego psowatego)? Takich osób jest nieskończenie wiele, nikt nie zdołałby ich zliczyć. Co za tym idzie ... zazdrość ogarnia przynajmniej połowę tych osób. Jedni się z tym godzą, inni obwiniają los, a jeszcze inni obwiniają... psa. I to jest właśnie tematem mojego posta; ludzie niedoceniający tego co mają w domu czyli własnych psów. 


Co rusz słyszę słowa typu "mój pies nie potrafi tego i tego, bo jest po prostu głupi". Od czegoś takiego na prawdę chce mi się śmiać. Jeden pies łapie szybciej, drugi wolniej, jeden jest wielbicielem dysków, drugi woli pokonywać hopki, jeden jest mega aktywny, a inny woli wyjść na spokojny spacer bez szaleństw. Psy są tak równe jak ludzie, ale żaden pies nie jest głupi. Głupi może być jedynie jego właściciel, który ma zbyt wielkie ambicje, a za małą wiedzę. Ktoś zawzięcie upiera się, że jego pies się tego nie nauczy, tego nie polubi, tego nie osiągnie. I to jest prawda! Pies sam z siebie nie ma pojęcia co Ty chcesz osiągnąć i co Ty chcesz, żeby on potrafił. Trzeba mu to pokazać, ale ... No właśnie jest jedno ale. Dokładniej; to Ty musisz wiedzieć jak to psu pokazać, żeby zrozumiał. To tak samo jakby Tobie ktoś mówiący w innym języku, chciał coś opowiedzieć, wytłumaczyć czy nauczyć. Zrozumiesz co chce Ci powiedzieć człowiek mówiący w języku chińskim? Nie sądzę. Gdy użyje gestykulacji możliwe, że się chociaż po części dogadacie. Jednak jeśli poznasz język rozmówcy, rozmowa pójdzie gładko. Tak samo jest z psem. Jeśli będziesz mu nachalnie coś pokazywać, może i coś zrozumie, ale czy to wystarczy? Wątpię. Jednak jeśli uda Ci się poznać jego język osiągniecie to czego oczekujesz. Tak na prawdę, psy są głupie tylko dlatego, że ich właściciele nie znają sposobu, aby stały się mądre. A to na prawdę nie jest wielka filozofia ;)
Jeśli posiadasz coś takiego jak internet, a w twojej głowie pojawia się pierdyliont pytań, napisz do kogoś. Nawet nie musisz ruszać się z domu. Inny psiarz z pewnością chętnie pomoże, a Ty oszczędzisz sobie i psu niepotrzebnych frustracji (wynikających z braku zrozumienia z obu stron). Zgrywać wszystkowiedzącego psiarza jest na prawdę niewarto. Nawet najbardziej doświadczone osoby pytają. W końcu kto pyta, nie błądzi ;)


Posiadając już wiedzę, że nasz pies nie jest wcale taki głupi, co z tym dalej zrobić? Otóż jednym ze sposobów jest wyznaczenie sobie konkretnego celu. Dajmy na ten przykład frisbee. Naszym celem jest nakręcenie psa na dysk. Podchodzimy do psa, chcemy się z nim poszarpać, a pies co? Olewa nas całkowicie i przynosi w zamian mięciutki szarpak ;) No to w takim razie co? Frustrujemy się i mówimy "Mój pies nie nadaje się do frisbee"? Zapewne zdarzają się co rusz takie przypadki, jednak również tutaj wynikają one z kompletnej niewiedzy ;) Jasne, bywają psy, które dysk zainteresuje praktycznie od razu, ale wiele jest również takich, które trzeba umieć nakręcić i jest to nie lada wyzwanie. Ale się da. Tak samo jak ze wszystkimi innymi sprawami. Wystarczy trochę wiedzy, cierpliwości i dobrych chęci. W tej kwestii trzeba jednak pamiętać o jednym - nie zmuszamy psa do niczego. Bywa, że pies po prostu czegoś robić nie lubi, więc nie katujmy go naszymi ambicjami. Z drugiej strony jednak (jak wspomniałam wcześniej) nie można stwierdzić od razu, że pies czegoś nie lubi czy się do tego nie nadaje. Trzeba próbować, ale spojrzeć też czasem na psa ;)

Jeśli już wyrobimy w sobie, chociaż odrobinę motywacji do działania z naszym psem i stwierdzimy, że nie jest jednak taki głupi. Nadszedł czas na słowo kluczowe DOCENIENIE go.


Aby to zrobić zadajmy sobie następujące pytania:

1. Czy mojemu psu zdarzyło się:
- zrobić z siebie kompletnego idiotę? 
-zrobić coś na tyle dobrze, że byłeś/aś z niego dumny/a?
2. Czy jest w jakiś sposób wyjątkowy?
Czy ma jakąś "cechę" specjalną?
3. Czy jest dobrze zsocjalizowany?
4. Z czym ma problemy? 

1. Jeśli odpowiedzi na te pytania brzmiały "tak", znaczy to, że twój pies jest jak najbardziej normalnym i zdolnym psem! Każdemu normalnemu psu, zdarzyło się zrobić coś głupiego z czego można było się pośmiać :D Natomiast jeśli odpowiedź na to pytanie brzmiało "nie", świadczy to o jakimś problemie. Oczywiście problemem jesteś Ty ;)

2. Jeśli odpowiedzi na te pytania brzmiały "tak", to wszystko jest w porządku. Każdy pies jest w końcu wyjątkowy na swój sposób i należy to docenić. Jeśli odpowiedzi brzmiały "nie", należy dokładniej przyjrzeć się swojemu psu, bo najwyraźniej nie zna się go całkowicie ;)

3. Jeśli odpowiedź brzmi "tak", to bardzo dobrze. Jeśli jednak brzmi "nie". To to właśnie zła socjalizacja może być przyczyną wielu problemów (coś o tym wiem) i należy najpierw popracować nad tym. Dopiero później można brać się za psie sporty, czy co tam dusza zapragnie ;)

4. Tutaj akurat odpowiedź nie jest jednoznaczna. Każdy pies ma inne problemy, mniejsze i większe. Jeśli je sobie wypiszesz, łatwiej będzie im zaradzić. Popytaj i bierz się do działania! W czasie "naprawiania" się powinna powstać między człowiekiem, a psem pewna więź. Wtedy cieszysz się z najmniejszego sukcesu i ta więź buduje się nadal. A wy stajecie się świetnym teamem ;)

To wszystko pokazuje, że wszystko co złe, nie stoi tylko po stronie psa.



Tyle wywodów, ale w takim razie co robić?
Przedstawmy to w punktach!

1. Sporządź plan działania!
(pomyśl co dokładnie chcesz osiągnąć)
2. Pytaj, czytaj i działaj!
Staraj pozbyć się największych problemów swojego psa i dąż do sukcesu.
Uzbrój się w wielką cierpliwość i motywację!
3. Ciesz się z waszego najmniejszego postępu!
4. Dostrzeż, że dogadujecie się co raz lepiej.
5. Osiągnij cel!
6. Teraz popatrz na innych ludzi i ich psy.
Zacznij robić to co ja! Każ im doceniać swoje psy, dając sobą przykład!


by Jagoda B.
Żeby docenić własnego psa, należy przede wszystkim zdać sobie sprawę, że wszystkie psy widziane na filmikach, mają jakieś wady i problemy. Filmiki się montuje, wycina niechciane momenty i udoskonala. W takim razie jak można sądzić, że pies widziany na ekranie naszego monitora, jest idealny? No zwyczajnie nie można. Żaden człowiek nie jest idealny, więc dlaczego idealny miałby być pies prowadzony właśnie przez człowieka? :) Należy zdać sobie też sprawę, że każdy pies potrafi! Mały, duży, stary, młody, rasowy czy kundelek. Wszystkie psy mają w sobie coś co wystarczy po prostu dostrzec. Zobaczyć same pozytywne cechy w swoim psie i wyrobić w sobie motywację do działania. Pamiętajmy jednak w tym wszystkim o zdrowym rozsądku ;)

To chyba wszystko co mam do powiedzenia na ten temat. Szczerze powiedziawszy, post miał wyglądać inaczej (lepiej), ale cóż ... DOCEŃMY TO CO MAMY! ;)


Pozdrawiamy:
K&K

4 komentarze:

  1. "Jak się nie ma co się lubi. To się lubi co się ma!"

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłaś w sedno sprawy wielu właścicieli psów ! Tym co chowają się na podwórku w domu. Sama spotkałam się z zazdrością bo mój pies jest taki ładny i wyszkolony. Powiem tak no oczywiście o szkoleniu nie jestem zgodna, ale dla kogoś mój pies jest mega wyszkolony. Nic innego tylko się cieszyć. Ale też jest zazdrość że masz takiego psa tej rasy a ja mam kundelka.
    Inni nie doceniają tego że mają pięknego i mądrego psa, kiedyś może na pewno to zrozumieją ;p a teraz cieszmy że trafiliśmy na tak ciekawe psiaki ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając to miałam nadzieję na złapanie jakiejś motywacji, ale mi obecnie chyba nic nie zaradzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja, a mogła byś kolejny post napisać o tym jak ty nauczyłaś swojego psa np aportować itp.?

    OdpowiedzUsuń