piątek, 28 kwietnia 2017

Zwolnij

Sekundy, minuty, godziny, dni, miesiące, lata - wszystko tak szybko pędzi. Psi świat również. Widzimy coraz więcej nowych szczeniaków, coraz więcej psich sportowców i świetnych teamów. Chcemy być jak oni, bo widzimy to co chcemy. Super zabawę, umiejętności, osiągnięcia, rozpoznawalność. Cokolwiek zechcemy zobaczyć, będziemy dostrzegać u wszystkich będących wyżej. Nikt nie lubi czekać, każdy chciałby mieć to co sobie wymarzy jak najszybciej. W całym tym biegu i rywalizacji (najczęściej z samym sobą) często zapominamy o bardzo ważnej rzeczy. Trzeba czasem zwolnić.
Jeśli na czymś Ci bardzo zależy będziesz dążyć do celu aż do skutku. Teoretycznie powinieneś. Również teoretycznie kiedyś powinno Ci się udać. Ale co jeśli nie wszystko idzie po Twojej myśli? Możesz stracić nadzieję, chęci, a nabawić się frustracji i wiecznej rywalizacji z psem, podczas, gdy tak naprawdę walczysz z samym sobą i swoją porażką. Próbujesz, starasz się, ciągle i ciągle od nowa, coraz więcej sił w to wkładasz, ale nadal Ci się nie udaje. Nic dziwnego, że ktoś może stracić optymistyczne podejście. Mam jednak dla takiej osoby jedną ważną radę. Zwolnij.

Tak, powtarzam się, ale właśnie ten pęd mydli oczy. Nie myślisz trzeźwo, myślisz subiektywnie, bo coś jest dla ciebie ważne. To normalne. Nie myślimy obiektywnie o niczym, przy czym uczestniczą emocje. Nic w tym złego. Czasem jednak, żeby nabrać odpowiedniej perspektywy i trzeźwo spojrzeć na swoje działania, należy się zatrzymać. Na chwilę odpuścić, wziąć głęboki oddech i wrócić z nową siłą.

Ja odpowiednie postępowanie podzieliłam na pięć etapów, które uwarunkują odpowiednie podejście i dalsze sukcesy. A więc...
Analizuj. Wnioskuj. Przemyśl. Działaj. Obserwuj.
Analizuj.
Zostaw swojego psa na chwilę w spokoju, usiądź w ciszy i skup się. Przeanalizuj swoje działania, co możesz robić źle, dlaczego dzieje się tak, a nie tak jak tego chcesz. Popytaj innych o rady, zapisz się na seminarium, sam poczytaj o tym z czym trudno Ci się uporać, ale przede wszystkim postaraj się zrozumieć. Nie śpiesz się, bądź skupiony i chłonny wiedzy.

Wnioskuj.
Po każdej przyswojonej informacji, staraj się ją przefiltrować ile trzeba i wysnuć odpowiednie wnioski. Takie, które mogą mieć przełożenie na funkcjonowanie Waszego teamu i pomóc rozwiązać istniejące problemy.

Przemyśl.
Następnym krokiem jest opracowanie strategii, która pomoże Tobie i psu. Każdy pies jest indywidualnością, więc zamiast ślepo iść za wnioskami do których doszliście wcześniej, nie zapomnijcie o dostosowaniu wszelkich kroków pod własnego psa.

Działaj.
Co tu dużo mówić. Teraz jest ten czas, aby wstać, wziąć psa i próbować! Oczywiście nie można zapomnieć o dobrym nastawieniu i uporządkowanych myślach w głowie ;)

Obserwuj.
Na działaniu się nie kończy. Należy obserwować każdą stosowaną przez siebie metodę. Może się okazać, że nie jest ona odpowiednia dla Twojego psa i trzeba będzie ją zmienić.
Wszystko o czym piszę, nie jest niczym niezwykły (nie jestem Kolumbem, aby odkrywać Amerykę), jednak może akurat kogoś tempo życia porwało za bardzo i a nóż się mu te informacje przydadzą :)
Sama jestem aktualnie w sytuacji, gdzie najlepszym wyjściem było zwolnienie tempa i zastanowienie się nad swoimi działaniami. Gwarantuje, że działa ;)

Pozdrawiamy,
Terlie Team

piątek, 21 kwietnia 2017

Q&A

Czas ożywić bloga, który aktualnie jest w sytuacji dinozaurów - na wyginięciu. A nie, wybaczcie, nie te czasy, dla nich już za późno, ale dla tego miejsca jeszcze istnieje ratunek. Chyba. Teraz poczuję się trochę jak youtuber, no albo bloger i wymówię kwestię... zapraszam na Q&A!
Dlaczego Smooth Collie? 
Kiedyś trochę o tym wspominałam, ale może nie każdy pamięta. Prawdą jest, że nie miałam mieć owczarka szkockiego, ale border collie. Jednak w jednym momencie, pod wpływek pewnych wydarzeń, zmieniłam zdanie. Zaczęłam zastanawiać się, czy to na pewno rasa dla mnie. Myślałam nad innymi, ale wszystkie wydawały mi się zbyt popularne. Wiedziałam, że musi znaleźć się ras, o której istnieniu zapomniałam. Tak oto, nagle, przyszła mi do głowy rasa, którą wiele lat temu oglądałam w mojej pierwszej książce o psach. Miej popularny owczarek szkocki, którego nawet jako około 8-9 letnie dziecko rysowałam. Może to nie przypadek? W każdym razie, tak jak mi wpadła ta rasa do głowy, tak (bodajże tego samego dnia) zadecydowałam, że nie będzie u mnie border collie, lecz smooth collie. Może dla niektórych wydaje się to absurdalne, że zdecydowałam się na rasę pod wpływek impulsu i w zasadzie nieuzasadnionego przekonania o słuszności tego wyboru. Ale może w życiu nie ma przypadków. Nie potrafię konkretnie odpowiedzieć dlaczego smooth collie, po prostu.

I dlaczego nazwałaś suczkę "Skaza"?
Dosyć długi czas przed narodzinami szczeniąt wybrałam sobie dwa imiona. Jednym z nich było imię Skaza. Wzięłam to po części z Króla Lwa, jak i z mojego ulubionego serialu Prison Break (po polsku "Skazany na śmierć"). Imiona były dla psa. Do samego końca myślałam, że mój szczeniak będzie psem. Nagle okazało się, że będę miała suczkę. Hmm, no okej, znów rozważałam dwa imiona - Skaza i Miami. Tak ostatecznie powstała Skaza z Miami. Jest jedna osoba, która do dziś woli mówić na nią Miami. Natomiast w domu raczej nikt nie używa jej prawdziwego imienia. Przyjęło się, że wołamy na nią Kazia XD

Czy Skaza i Kama są wykastrowane?
Nie. Kama miała być sterylizowana, ale jednak nie doszło to do skutku, jako że Skaza okazała się być kolejną suką. 

Masz jakieś plany na ten rok związane z psami? Czy planujesz startować w jakichś zawodach? Czy planujesz być na LP? Jakie semi/zawody masz zaplanowane na ten rok?
Wszelkie zapytania o wyjazdy postanowiłam zawrzeć tutaj. Planuje być na wszystkich zawodach z serii Latające Psy, chociaż podejrzewam, że się to nie uda. Na pewno będziemy w Poznaniu (ja + zapewne obie suki) i we Wrocławiu (ja + Skaza). Z Kamą będziemy startować w kolejnej edycji treningowych zawodów agility w Szczecinie. Być może również Skaza będzie miała wtedy swoje pięć minut, ale mam dużo obaw co do niej ;) Myślę też nad treningowymi zawodami w Łodzi, które odbywają się już za miesiąc, jednak czas pokażę, czy się tam pojawimy. A w tę niedzielę wybieramy się na Dog Games Spring 2017 do Warszawy.
Po dokładniejsze daty i linki zapraszam do zakładki "kalendarz", która niebawem zostanie zaktualizowana. 

Brałyście udział w jakichś zawodach?
Z Kamą w zeszłym roku brałam udział w Szczecińskich zawodach treningowych o Paprykarz, a także w Artefaktowych zawodach treningowych. Tutaj więcej na ten temat

Jakiej rasy planujesz następnego psa (o ile jakiegoś planujesz)?
Nie planuje kolejnego psa i z pewnością w ciągu najbliższych kilku lat żaden się u mnie nie pojawi. Aczkolwiek zawsze marzył mi się Pitbull i może kiedyś spełnię to marzenie. Marzy mi się także Thai Ridgeback, ale czas pokażę, jak to będzie u mnie z tymi psami ;) 

Co najbardziej lubisz w westach i collie smooth?
w westach:
- aktywność
- determinacja - trzymaj piłkę w ręce i nie chciej rzucić to cię prędzej Kama zwyzywa niż odpuści :P
- wytrzymałość
- mądrość - całkiem serio, one są bardzo mądre
- odwaga

w smooth collie:
- chęć do pracy - w końcu owczarek
- praca dla pracy, a nie tylko dla nagrody
- nie wybrzydzanie - przy księżniczce Kamie to bardzo miła odmiana
- wrodzony aport - generalizuje, ale jednak owczarki mają to do siebie, że raczej oddają do ręki ;)

Co chciałabyś zmienić w swoich psach?
Chciałabym przede wszystkim, aby Skaza miała mocniejszą psychikę. Jest wrażliwa, jak jajo i ma pełno lęków. Nawet krzywe spojrzenie u niej nie przejdzie. Kama za to mogłaby być cichsza, bo kłapie jadaczką zdecydowanie za często i w zbyt wielu sytuacjach. Oprócz tego fajnie byłoby, gdyby przestała być emo i polubiła inne psy i ludzi :P

Co najbardziej lubisz w swoich psach?
W zasadzie, już o tym pisałam dwa pytania wyżej. Lubię w nich to, że są całkowicie różne od siebie, a pomimo to i tak potrafią się dogadać. Lubię to, że mogę iść przez park z dwoma luźno biegającymi psami i nie muszę się martwić, że któraś postanowi zwiać. Po prostu lubię te najprostsze rzeczy.

Jaki jest twój ulubiony sport?
Frisbee zdecydowanie, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy bardzo polubiłam też agility. 

Ile masz obroży dla swoich psów?
Kama ma bodajże pięć, a Skaza dwie.

Dużo pieniędzy wydajesz na swoje psy? Czego mają najwięcej?
Przestałam całe swoje oszczędności wydawać na psy i z pewnością nie należę do psich zakupoholików. Z czego między innymi wynika fakt, że Skaza do dziś ma tylko jedną smycz :P Najwięcej mają zdecydowanie zabawek, chociaż widząc kolekcje niektórych osób, nie mamy ich zbyt wiele. Pomijając już fakt, że jestem mistrzem gubienia psich zabawek.

Dlaczego ostatnio posty pojawiają się tak rzadko?
Wynika to z dwóch powodów. Braku weny i przede wszystkim, odejściu na długi czas z psiego świata. Moja psia pasja umarła na grubo ponad rok. Jednak teraz powracamy z nową mocą, aby blog nie tyle odżył, a stał się lepszy niż był wcześniej!
Posty, od teraz, będą pojawiać się co piątek, o godzinie 18:00. Trzymajcie kciuki, aby się udało!